piątek, 19 lipca 2013

Ogórki w musztardzie

Już prawie połowa wakacji. Najwyższy czas, aby pomyśleć o przetworach. Wzorem poprzednich lat przygotowałam kilkanaście słoików z ogórkami w zalewie octowo-musztardowej. Dwa lata temu robiłam je po raz pierwszy. Wtedy wykorzystałam przepis Macieja Kuronia.
Aktualnie, po kilku modyfikacjach mam już własny.

składniki:
5 kg ogórków
marchewka
cebula
liść laurowy
pieprz kolorowy w ziarkach
ziele angielskie

zalewa:
1 l wody
250 ml octu 10%
5 łyżek musztardy (rosyjska da mocny smak, miodowa - łagodny, ja najczęściej używam dijon)
100 g cukru
2 łyżki miodu

przygotowanie:
Ogórki umyć, obrać i przekroić na ćwiartki. Do każdego słoika (0,5 - 0,7 l) włożyć: 1/3 liścia laurowego, 1 ziele angielskie, 2 ziarnka pieprzu, 3 plastry marchewki, 1 krążek cebuli oraz pionowo ułożyć ogórki. Do garnka wlać wodę, dodać ocet, musztardę, miód i wsypać cukier. Zagotować. Przygotowane słoiki zalać gorącą zalewą. Zakręcić słoiki i pasteryzować w gorącej wodzie przez 15 - 20 minut. Słoiki wyjąć, odwrócić i pozostawić do ostygnięcia.
Tak przygotowane ogórki już po miesiącu są zdatne do spożycia. Doskonale pasują do drugiego dania, a także na grilla.



P.S. Ogórki można także pokroić w plastry i przygotować "sałatkę z ogórków w musztardzie".

środa, 17 lipca 2013

LEO - miś poduszka

Cześć,
nazywam się Leopold, ale Ania mówi do mnie "Leoś". Jestem pierwszą poduszką, którą wykonała. Mam zdejmowaną powłokę wykonaną z polaru oraz szaliczek, który zawsze mogę zdjąć. Wkład mam zrobiony z płótna wypełnionego kulką silikonową. Każdy z moich elementów nadaje się do prania, więc zawsze będę czyściutki ;-)

Na razie jestem sam, ale wkrótce będę miał towarzystwo. Ania obiecała, że uszyje mi przyjaciół. Podejrzałem jej projekty. Będą to kot i ośmiornica. Już się cieszę! Hurra! Jednak, z tego, co słyszałem, Ania nie ma pomysłu na imiona dla nich (ale nie mówcie, że wam o tym powiedziałem). Tak czy inaczej nie mogę się doczekać.

Acha, jeszcze najważniejsze. Jak już pojawią się moi towarzysze, to będzie można się z nami zaprzyjaźnić. Pisząc do Ani na adres: adgratia@gmail.com możecie zamówić poduszkę dla sobie lub dla kogoś wam bliskiego.

Pozdrawiam,
Leo




poniedziałek, 15 lipca 2013

Pokrowiec na ...

To już kolejny pokrowiec na książkę. Tym razem w ramach prezentu urodzinowego. Już wkrótce pojawią się kolejne.

niedziela, 2 grudnia 2012

Kartki na święta

Adwent rozpoczęty, więc najwyższa pora pomyśleć o wykonaniu kartek na Boże Narodzenie.
Ja już pierwsze mam na swoim koncie.


niedziela, 4 listopada 2012

Najprostsze ciasto

Moim skromnym zdaniem rzeczywiście najprostsze ciasto na świecie. Wrzucacie wszystko do miski, miksujecie, przelewacie na blachę, do piekarnika. A po 45 minutach gotowe. Jeszcze tylko trochę cukru pudru i można pożerać!
W mojej wersji z jabłkami i rodzynkami oraz posypane po wierzchu płatkami migdałowymi.

Oto przepis:
2 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru
1 op. cukru waniliowego
1/2 szklanki mleka
1/2 szklanki oleju
2 jajka
2 łyżki dżemu
2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki kakao
esencja zapachowa

Wszystkie składniki umieszczamy w misce. Miksujemy na jednolitą masę.

ewentualnie dodajemy:
jabłka (gruszki, śliwki, brzoskwinie, ...) pokrojone w drobną kostkę; bakalie; wiórki kokosowe; ...

Gotowe ciasto przelewamy do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą blachy. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temp. 180 st. C. Pieczemy przez ok. 45 minut (w blaszce keksowej ok. 75 minut). Przed wyjęciem sprawdzamy patykiem. Jeżeli ciasto nie przywiera, to znaczy, że jest gotowe.
Upieczone ciasto wyjmujemy z blachy. Posypujemy cukrem pudrem.

SMACZNEGO!


piątek, 2 listopada 2012

"Komin"

No tak. Zaniedbałam się ostatnio w pisaniu (nie tylko bloga). Ale może uda mi się jakoś nad tym popracować. A na razie ...
W ramach przygotowań do zimy wydziergałam szalik. Ale nie byle jaki. Zgodnie z aktualnymi trendami - szalik "komin".
Na okrągłych drutach (z żyłką). 190 oczek w obwodzie.

niedziela, 2 września 2012

Smaki lata na deser

Witajcie,
co prawda w temacie wpisałam "smaki lata", ale równie dobrze mogą to być smaki nadchodzącej jesieni.
Życzę powodzenia w tworzeniu własnych kompozycji smakowych.

Bułeczki drożdżowe

3 ½ szklanki mąki
5 dag drożdży
150 g masła i margaryny
3 jajka
¾ szklanki cukru
1 szklanka mleka
szczypta soli
cukier waniliowy
aromat do ciasta
łyżka wódki

W misce (raczej dużej) rozmieszać drożdże z cukrem, dodać jajka oraz rozpuszczone w szklance gorącego mleka masło i margarynę oraz wódkę. Wszystko razem wymieszać. Dodać mąkę, sól, aromaty i wymieszać. Przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Z wyrośniętego ciasta ręką nabieramy porcję, która mieści się w dłoni (jak ktoś nie lubi, gdy ciasto klei mu się do rąk, to proponuję przygotować sobie talerz z mąką i nabierać ciasto łyżką stołową - jedna porcja=dwie łyżki). Formujemy placek wielkości dłoni i grubości ok. ½ cm. Na środku układamy dowolnie wybrane owoce [jagody, śliwki, wiśnie, starte jabłka, ...] lub mak, ser, ... Zakładamy na siebie brzegi ciasta i formujemy okrągłą bułeczkę. Układamy na posmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą blaszce. Gotowe bułeczki smarujemy po wierzchu rozmąconym jajkiem. Nagrzewamy piekarnik do temp. ok. 200 st. C. Pieczemy przez ok. 15 min. w temperaturze 200 st. C. Wyjmujemy z piekarnika i studzimy. Można po wierzchu posypać cukrem pudrem.

SMACZNEGO!!!